Zosia

Imię i nazwisko
Zosia
Lokalizacja
Lublin
WWW

  • Środa, 27 października 2010

    • 19:04

      choróbsko sprawiło, że się z mężem opóźniamy, trzeba będzie nadrobić Dan Bian :-(

  • Poniedziałek, 4 października 2010

    • 22:03

      zawsze mnie zadziwia gdy to oglądam :PP
  • Czwartek, 30 września 2010

  • Niedziela, 26 września 2010

    • 14:26

      nigdy więcej tajskiego ryżu z mleczkiem kokosowym i mango... po prostu jestem lewa w robieniu deserów ;-/

  • Czwartek, 23 września 2010

    • 21:33

      Ha! a dzisiaj na taiji było odparowanie! ha!

  • Środa, 22 września 2010

    • 19:22

      tajski ryż z mleczkiem kokosowym i mango mi nie wyszedł, buuu :-( ale sushi było awesome!

  • Wtorek, 21 września 2010

    • 22:15

      Umiemy z mężem już łapać wróbla za ogon z prawej strony, z lewej strony a nawet czasami mamy odpychające dłonie, a przy ma bu bolało mnie piekąco lewe udo :-(

  • Niedziela, 29 listopada 2009

    • 18:29

      yummy :-) must see!
  • Poniedziałek, 21 września 2009

    • 21:19

      W pracy napracowałem się dziś jak dziki osioł, a potem od razu do 19ej roboty porządkowe na budowie. Się zmęczyłem. Siadam płacić podatki.

  • Piątek, 11 września 2009

  • Poniedziałek, 20 kwietnia 2009

    • 15:28

      schlappe-seppel, jakieś dobre piwo mi do gardła spływa.

  • Niedziela, 19 kwietnia 2009

    • 15:00

      balkon namalowany, czas na krzaczory, jak ja to zrobie ? Dziadkowych odwiedzin czas zaraz.

  • Czwartek, 16 kwietnia 2009

    • 11:34

      malowanie balkoniku na ogromnym brystolu, i po co mi to...

  • Piątek, 10 kwietnia 2009

    • 09:42

      czuję się kiepszczakiem, trafiam na wypasione mumie :-D

    • 09:09

      Bitefight, co ja robię? O_o

  • Środa, 25 marca 2009

    • 10:53

      biało wracając z pracy czuję pogodę...

  • Poniedziałek, 23 marca 2009

    • 13:46

      byłam z klasą na rekolekcjach, takich herezji w życiu nie słyszałam, Ted Bundy był dobrym człowiekiem, kto by pomyślał...

  • Sobota, 21 marca 2009

    • 23:53

      napisane, uh huh

    • 22:24

      ble, prospectus, ble

  • Piątek, 20 marca 2009

    • 07:47

      dzisiaj uczniom puszczam "W", i tak pewnie są na to za głupi...

  • Środa, 18 marca 2009

    • 23:23

      scenariusze lekcji to straszna nuda, napiszę jeszcze kilka i zwymiotuję... ;-/

  • Niedziela, 15 marca 2009

    • 13:01

      Mąż gotuję a ja śpię. Ba - on nawet teraz za mnie blipuje ;)

  • Czwartek, 12 marca 2009

    • 10:46

      śniegowo-deszczowo, tragedia

  • Środa, 11 marca 2009

    • 16:39

      moo, nowy lapiriptopkik jest mniaaaam

  • Piątek, 6 marca 2009

    • 00:25

      moo, miliard sprawdzianów napisane, moo

  • Środa, 4 marca 2009

    • 16:29

      Elfen Lied obejrzane, nawet mniamuśne

    • 14:21

      grupas chłopców z dwóch pierwszych klas to "apokalipsa"

  • Poniedziałek, 2 marca 2009

    • 00:10

      czas na a-a-a

    • 00:10

      Battlestar Galactica. Pilot serialu trwał 3 godziny, to chore, ale dobre :-p

  • Czwartek, 26 lutego 2009

    • 16:05

      Schabik w sosie pieczarkowym, zobaczymy co mi z tego wyjdzie. :-D

    • 15:08

      Dentysta odwalony. Z teściową czasem można polotkować. Ha!

  • Środa, 25 lutego 2009

    • 11:19

      Coraz częściej stwierdzam, że uczę jedną klasę jełopów.

  • Poniedziałek, 23 lutego 2009

    • 17:14

      W końcu w domu. Naprawiłam zepsute pazury. Zeziarłam brokuły z inną zielepachą i jedziem szukać talerzo-kubków i tym podobnych.

    • 07:47

      Pada śnieg. Oczka pewnie mam kaprawe czekając na poranną kawę.

  • Niedziela, 22 lutego 2009

    • 19:00

      byli teściowie ze szwagrem i szwagierką. Zjedli, posiedzieli i poszli. A mi sen chce zamknąć oczy, ale walczę dzielnie.

    • 08:28

      Kanapki z pomidorkiem są rozkosznie letnie.

    • 00:32

      Spać. Kawa nie zadziałała. Przynajmniej była słodka i smakowała jak kopiko.

  • Sobota, 21 lutego 2009

    • 19:33

      wróciłam, przeżyłam, Mężuś kolacyjkę mniem zrobił. Herbata rozgrzewa bo ciepło-gorąca jest.

    • 09:13

      won na uczelnie z nastawieniem nic-mi-się-nie-chce. Dobrze, że soczek był omarańczowy.

  • Piątek, 20 lutego 2009

    • 19:27

      jechałam dzisiaj szkolnym autobusem. Masakra, śmierdziało czymś, chyba śledziem. :-(

    • 09:32

      Nuda, uczniowie piszą maile. Trzeba będzie je sprawdzic. Ogarnia mnie zniechęcenie i nie działa mi "ci".

  • Środa, 18 lutego 2009

    • 11:32

      ten, spóźniłam

  • Środa, 11 lutego 2009

  • Niedziela, 8 lutego 2009

    • 12:59

      Dzisiaj już na pewno będzie Descent. Kochamy planszówki :-D

    • 11:43

      graliśmy do 1:30, wyszło że jednak Dracula, rozgrywka była msakryczna, ale wąpierz wygrał ;-/

  • Sobota, 7 lutego 2009

    • 11:49

      Dzisiaj szykuje się granie, ino jeszcze niesprecyzowane w co, może Descent, moze Through the Ages, we shall see.

  • Piątek, 6 lutego 2009

    • 21:48

      5 odcinek "Jak poznałem waszą matkę". To rozwala. Zgaście kanapki!

    • 15:22

      Cała moc zużyłam na pozmywanie wszystkich garów i poodkurzanie mieszkania, znowu czuję się bardziej chora.

    • 10:29

      Radosny okrzyk "hurrra!" wznoszę. Czuję się lepiej.